środa, 13 września 2017

„Rozmowa z botem” Piotr Sender. Przyszłość z krzywego zwierciadła...



Wydawnictwo Replika

Ilość stron: 335



Chociaż książka nie należy do nowości wydawniczych, śmiem twierdzić, że wielu z Was sprowokuje do tego, by po nią sięgnąć. Rzeczywistość przedstawiona przez autora jest wręcz przyszłością ukazaną w krzywym zwierciadle. Dlaczego w krzywym zwierciadle ktoś się zapyta. Bo coraz bardziej ludzkość zmierza ku temu, by sztuczna inteligencja, jak ma się w zwyczaju określać botów, wdzierała się w nasze życie, nawet niepostrzeżenie zagarniając sporą jego część. Coraz więcej czasu spędzamy przed monitorami wszelkiej maści, bez świadomości, jak wsiąkamy w wirtualną rzeczywistość, odcinając się zmysłami od otoczenia.


Julian planuje samobójstwo. Jednak zanim zapije środki nasenne piwem, pragnie dokonać nie tylko wewnętrznego rozrachunku, ale swoistej spowiedzi. Jakie było jego życie? Ciągłym pasmem stresów, niepowodzeń, poczucia niższości. Wieczne utyskiwania apodyktycznej matki, która na każdym kroku wypominała sobie, że nie zdecydowała się usunąć ciąży, do tego te wyjątkowo ohydne kary. Tyrania i przemoc mają destrukcyjny wpływ na dzieci. Julian nigdy nie zaznał od matki ciepła, miłości, nigdy z jej ust nie usłyszał pochwały, czy nie zobaczył jej uśmiechniętej, nie pamięta, po prostu nie wydarzyło się nic, co mógłby zachować w pamięci. To bohater dosyć osobliwy, wyrazisty i bardzo zagubiony w życiu. Następny ranek nie przynosi ukojenia. Te obrazy z przeszłości wciąż do niego wracają. Tak bardzo wrażliwy na śmierć innych, pragnie wreszcie umrzeć i mieć święty spokój. Czy wreszcie uda mu się zrealizować plan?

Piotr Sender przez wyjątkowo przemyślaną fabułę pokazuje nasze ludzkie choroby, wyżerające nas od wewnątrz. Największą z nich jest nieumiejętność budowania jakichkolwiek relacji z drugim człowiekiem. Częściej wybieramy obcych, albo sztuczne ekrany niż żywego człowieka, bliską nam osobę. Zamykamy się coraz częściej w plastikowej rzeczywistości myląc gadający komputer z organizmem, w którym bije prawdziwe serce. Julian jest bohaterem podobnym po trosze do każdego z nas. Zamykamy się w swojej samotności twierdząc, że nikt nas nie rozumie, że ze sobą samym, ze swoimi myślami, problemami jest lepiej. Samotność staje się znakiem rozpoznawczym współczesności. Nie umiemy rozmawiać z człowiekiem, z organizmem żywym, łatwiej przychodzi nam zwierzyć się komuś zupełnie obcemu, niż bliskim.





„Rozmowa z botem” Piotra Sendera to gorzka refleksja współczesnej rzeczywistości przesiąkniętej sztucznością, dramatem samotnych jednostek, ludzi szukających w rozpaczy kontaktu z kimkolwiek. To powieść, którą śmiało można traktować jak krzywe zwierciadło przyszłości z brakiem widoków na poprawę, bo błagalny ton, w jakim jest utrzymana, domagania Juliana czyjkolwiek uwagi, gorzkie słowa i tragiczna prawda są jak demony powracające w najmniej oczekiwanym momencie. Niech stanie się pretekstem do tego, by nie uciekać, ale nabrać odwagi i śmiałości, i bez niczyjej pomocy móc zmierzyć się z nimi. 

To książka, która powstała na bazie konkretnego pomysłu, napisana lekkim piórem, ale z głębokim przesłaniem i refleksją. Bez tradycyjnej budowy, czyli podziału na dialogi i opisy. Ale przesycona specyficznym językiem, który jest świetnym przekaźnikiem do tego, by ją zrozumieć.


Polecam.



Za egzemplarz dziękuję:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz