sobota, 9 września 2017

[Audiobook] „Szkoła żon” Magdalena Witkiewicz. Finezyjna, refleksyjna, gorąca i ekspresyjna...






StoryBox.pl

Czas trwania: 6 godz. 41 min.

Czyta: Agnieszka Wagner


To nie jest moje pierwsze spotkanie z prozą Magdaleny Witkiewicz, za to pierwsze z lektorką, którą jest aktorka grająca jedne z ról pierwszoplanowych. Pani Agnieszka Wagner znakomicie poradziła sobie w roli lektorki, mimo iż to nie jest łatwa książka, bo gorący erotyk, kipiący seksem i subtelnością. Ktoś pomyśli, co to za sztuka przeczytać taką książkę. Ano, sztuka i nie lada wyzwanie. Gorące sceny, elektryzujące czytelnika pojawiają się naprawdę bardzo często, więc jak je zmysłowo przeczytać, jak przejść potem w narrację oddającą obrazy w tle? Właśnie. Szkopuł tkwi w delikatnym głosie aktorki. Uważam, że wykonała kawał dobrej pracy. Odpowiednia intonacja, podział na role. Po moich wcale nie pozytywnych doświadczeniach z innymi aktorami, uchodzącymi za gwiazdy ekranu, Pani Agnieszka zalicza się do grupy, których będę polecała. Wielu było już takich, którzy potrafili zepsuć całą aurę wokół książki, tylko przez nieodpowiednią interpretację.


Tytułowa Szkoła żon, to miejsce, w którym kobiety spędzają czas na nauce wszelkich dziedzin z życia każdej z nich. Program zajęć jest ściśle określony. Panie mają czas na naukę chodzenia w szpilkach, saunę, masaże, naukę sprzątania, gotowania itp. Cztery główne bohaterki znajdą się tam z różnych powodów. Młoda Miśka ślepo zapatrzona w swojego Misia bardzo chce się nauczyć oralnej ekstazy, żeby Misiowi zrobić dobrze. Jadwiga zmęczona romansami męża chce wreszcie odpocząć i może czegoś nowego się nauczyć, żeby mąż wreszcie zobaczył dawną ją. Julia, która jako jedyna wygrała karnet do Szkoły żon jest tuż po rozwodzie i pragnie najwyższego stanu odprężenia. Każdą z nich przez trzy tygodnie pobytu tam czeka przygoda życia. Czy tak jest w rzeczywistości?




Dla mnie to nie tylko gorący, ociekający seksem erotyk. Dla mnie to przede wszystkim powieść o kobietach. Każda z nas marzy, by mieć wierną przyjaciółkę od serca. Bohaterki książki w Szkole żon pojawią się każda z indywidualnego powodu, ale tak naprawdę żadna z nich nie ma bezgranicznej ufności do swojego mężczyzny, ani tak naprawdę prawdziwej przyjaciółki, z którą może dzielić troski i radości. To taka wewnętrzna potrzeba poczucia kobiecej solidarności, czy po prostu rozumienia się nawzajem. To też ciekawe spostrzeżenia na temat mężczyzn.


Jedno jest pewne. Żadna z bohaterek nie wróci taka sama. Pobyt w Szkole żon pozwoli im odnaleźć się wewnętrznie, wsłuchać się w siebie, swoje potrzeby, zrobienia coś wreszcie dla samej siebie. Ten pobyt zmieni dotychczasowy światopogląd. Żadna nie wyjedzie stamtąd z poczuciem odrzucenia, czy niezrozumienia. Jestem ciekawa, jak Wy przyjmiecie tę formę interpretacji. Ciekawi mnie też, czy chciałybyście znaleźć się też w takiej nietypowej szkole i jakie byłyby Wasze względem tego pobytu oczekiwania?



„Szkoła żon” Magdaleny Witkiewicz niejednego czytelnika onieśmieli, uruchomi wyobraźnię, czy subtelne fantazje. To opowieść o sile kobiet, o zawiązywaniu się przyjaźni, głosie rozsądku schodzącym na dalszy plan, a dającym dojść do głosu zagubionym uczuciom i skrywanym w sercu namiętnościom. To powieść niezwykle ekspresyjna, gorąca, a w formie audio, dzięki subtelnemu głosowi Agnieszki Wagner jest świetną, intrygującą opowieścią, której można słuchać w każdym miejscu i o każdej porze, przez wszystkich, a szczególnie polecam mężczyznom! 

Jestem ciekawa dalszych losów bohaterek, które poznam w "Pensjonacie marzeń". 




Za audiobooka dziękuję:







6 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki p. Magdy. Tej jeszcze nie czytałam ale jest na liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie jest nowa, ona już jakiś czas jest na rynku, ale myślę, że warto :)

      Usuń
  2. Ciekawa, ale ja bym wybrała wersje papierową :) Nie jestem przekonana do audiobooków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję odsłuchać w formie audio, więc skorzystałam. Ja akurat uwielbiam audiobooki :) Towarzyszą mi szczególnie podczas prac domowych :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Czytałam tę książkę całkiem niedawno, bo ukazała się z pewną gazetą jako pierwszy tom nowej serii dla kobiet. Jak dla mnie nic nadzwyczajnego. Pomijając już to, że historia naciągana, to najbardziej raziła mnie ta "cukierkowość fabuły".

    nieidentyczna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, książka powstała na konkretne zlecenie. To, że to taka historia trochę może nierealna, to nic nowego, ale przyznam, że Magda akurat ma to coś, co świetnie potrafi wpleść między wiersze. Jestem ciekawa dalszych losów bohaterek :) Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń